<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Oni boją się prawdy">
<author_1="B. O.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="10">
<date="1951-10-07">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Na zwołanym niedawno zjeździe hitlerowców z korpusu afrykańskiego odczytano list "prezydenta" Niemiec Zachodnich Heussa, w którym pan „prezydent" z łaski Amerykanów zachęcał bandytów hitlerowskich, aby wstępowali do niemieckiej armii faszystowskiej. Wszystkie te zjazdy, zloty kanalii mają celu zachęcić do wstępowania do tworzonej przez Amerykanów armii Niemiec Zachodnich. Na naradzie ministrów USA, W. Brytanii i Francji, która odbyła się ostatnio w Waszyngtonie włączono oficjalnie organizowany Wehrmacht do tzw. „armii europejskiej". Chodzi o to, by Niemców użyć do wojny przeciwko ZSRR i krajom demokracji ludowej. Stąd stare hasła „Lebensraumu", hasła odwetu i odebrania Polsce Ziem Zachodnich. Czy można się więc dziwić, że w Stuttgarcie, gdzie przemawiał hitlerowski generał Ramcke, toczył się proces przeciwko Lili Waechter? Lili Waechter mieszka stale w Niemczech Zachodnich. Należy — tak jak większość nas, kobiet, całego świata do Światowej Demokratycznej Federacji Kobiet. Została ona delegowana na Koreę. W ciągu 3-ch tygodni zwiedziła wsie, miasteczka, wielkie miasta — wszędzie widziała ruinę, ślady pożogi, wspólne groby niewinnie mordowanych dzieci, kobiet i starców. Powróciła do swego kraju, do Niemiec Zachód. Powróciła z gorącym pragnieniem ostrzeżenia swych współbraci przed okropnościami wojny, przed okropnościami faszyzmu. Po powrocie zwołała w kilku miastach zebrania kobiet i opowiadała o tym, co widziała w Korei, o straszliwych cierpieniach, nieludzkich katuszach jakie zadają cywilnej ludności koreańskiej najeźdźcy amerykańscy. Ale Amerykanom, którzy rządzą w Niemczech Zachodnich nie podobała się prawda. Nie podobało się im, że kobiety niemieckie słuchają słów prawdy. Dnia 6 września Lili Waechter została na rozkaz amerykański aresztowana i osadzona w więzieniu. I wtedy do Sądu w Stuttgarcie napływać zaczęły, nie tylko z całych Niemiec, ale i z dalszych stron świata gorące protesty przeciwko aresztowaniu kobiety, walczącej o pokój. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
